In memoriam...

Które odeszły na wiecznie zielone pastwiska,

na zawsze zostały w naszej pamięci


ATMA (Jakobin/Colorado – Abi/Giacomo)

wlkp., gn., 2010-2013
Wyjątkowa od pierwszych dni swojego życia - cechowała ją wrodzona, niezwykle silna ufność do człowieka. Już jako źrebię pozostawiała matkę daleko na łące i szła za człowiekiem. Grzeczna, pojętna, bezpieczna - mogła przynieść jeszcze wiele radości nam, ludziom.

Odeszła nagle i niespodziewanie. Zbyt wcześnie. To dla nas wszystkich, ją znających, ogromna strata.

atma 


 

RYTM (Rio Branco/Ramiro Z – Avanka/Argentan I)

han., gn., 1994-2012, 80 pkt. bonitac.

 

W sobotę, 7 lipca 2012 r. po ciężkiej chorobie, w drodze do kliniki odszedł wspaniały koń, o imponującej urodzie i fenomenalnym charakterze, ogier stacjonujący na gorzeńskim punkcie od jesieni 2009 r - hanowerski Rytm. To ogromna strata dla nas, którzy z nim na co dzień obcowaliśmy oraz dla tych wielu zajmujących się hodowlą, którzy pokładali w nim swoje nadzieje. W imieniu Wiesława dziękuję tym, którzy wspierali nas w trudnych chwilach - Lekarzowi, Dyrektorowi i załodze SO Starogard, a Przyjaciołom za psychiczne wsparcie po odejściu Rytma.

Był wyjątkowy. Wielki miś muskający ziarno po ziarnie owies z maleńkiej rączki naszej 2-letniej córeczki.

 

"Ten kalibrowy i urodziwy wnuk Ramiro Z pochodził z doskonałej rodziny żeńskiej. Jego matka klacz Avanka była córką znakomitego og. Argentan I, a poza Rytmem urodziła m.in. wał. Golden Graf - z powodzeniem startującego w konkursach 160 cm. Z tej samej rodziny wywodzą się ogiery takie jak Woronow (SO Celle, Niemcy) czy Wind Dancer."    [bazakoni.pl]


"Po trzech sezonach spędzonych w stadninie Wiesława Weselskiego w Gorzeniu padł gniady Rytm (Rio Branco – Avanka po Argentan) reprezentant rodu polskiego angloaraba Ramzes. Urodzony w Niemczech w 1995 roku, sprowadzony z wychowalni ogierków w wieku 2 lat, ukończył ZT Sopot gdzie zdawał  wierzchową część próby dzielności. Wykazał się wybitnymi walorami użytkowymi, a że był koniem urodziwym, z odziedziczoną po swojej matce bardzo piękną suchą głową i prawidłowym, został skierowany na ogiera czołowego w SK Nowa Wioska, a później także do SK Udórz i Prudnik. Rytm mierzył sobie 166cm i został zbonitowany na 81pb. Dał cały szereg użytkowanych sportowo potomków z których na wyróżnienie zasługują klacz Katalonia (od Kronika wlkp po Hacel wlkp) – uczestniczka ZO w skokach, finalista MPMK w skokach ogier Senior sp (od Segowia sp po Genius han), licencjonowany ogier Wizjoner (od Wizna sp po Bonaparte xo), Czempionka Polowej Próby Dzielności Klaczy w Nowym Dworze Gracja sp (od Greya wlkp po Tabun wlkp) hod. Zbigniew Piecuch."(Zławieś Wlk). [źródło: KPZHK]


GORDON I (Arak/Parysów xx – Godecja/Hulajpol)

poch. trak.-wsch., gn., 1980-2011, 84 pkt. bonitac.

Gordon I

3 grudnia 2011 roku Gordziu odszedł na wiecznie zielone pastwiska. W Stajni Gorzeń mieszkał od 1997 roku. Do starogardzkiego Stada wrócił na rok (2003). W 2008 roku został wybrakowany, a następnie wykupiony przez Wiesława Weselskiego, by przeżyć emeryturę w gorzeńskiej stajni. Zniósł swą starość z godnością i pokorą. Będziemy go dobrze wspominać...

Dziękujemy Tomaszowi Bagniewskiemu za artykuł, który umieścił na stronie Kujawsko-Pomorskiego Związku Hodowców Koni:

 "W stadninie  Wiesława Weselskiego w Gorzeniu k. Bydgoszczy w wieku ponad 31 lat padł zasłużony reproduktor gniady Gordon I -wlkp/poch trk wsch pr (Arak wlkp – Godecja wlkp po Hulajpol wlkp) hod SK Nowa Wioska. Ogier ten należał swego czasu do ścisłej krajowej czołówki hodowlanej. Pochodził z rodu założonego przez ogiera pełnej krwi angielskiej Parysów – doskonałego ojca sportowców zarówno w skokach (Skarbiec) jak i ujeżdżeniu (Nil). Z tej samej rodziny żeńskiej co Gordon I pochodzą bardzo ważne dla kujawsko-pomorskich hodowców jak i sportowców ogiery Good Luck, Giacomo, Grafit, Granit, Gandis oraz świetne skokowe klacze Gioconda i Graffa. Gordon  I był koniem o wybitnym ruchu we wszystkich chodach,  urzekającej urodzie a przede wszystkim o modelowym pokroju 84pb. Hodowlanie sprawdzony był w SK Plękity a następnie przez wiele lat w SK Rzeczna. Sam startował w skokach do klasy CC, pod Mieczysławem Zagorem i Wiesławem Hartmanem. W karierze hodowlanej dał zwycięzców prób dzielności (Cefal) i Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych (Arhus), ogiery czołowe w kraju (Baldram) i za granicą (Dzikarz). Na koniec kariery hodowlanej stacjonując w Gorzeniu od 1997 roku pozostawił na terenie KPZHK dużą grupę dobrych matek hodowlanych."TB 

znak

TARNINA (Lap Bej m/Elsing oo – Taryfa)
 gn., 1993-2010, 79 pkt. bonitac.

Odeszła nagle w 2010 roku. Zapewne tam w górze wozi nie byle kogo...

Ulubienica swojego właściciela, żaden koń jej się nie równał. Uroda Lap Beja (oczywiste, że wywodząca się od Elsinga) do dziś widoczna u jej potomstwa. Ognisty temperament, niezrównana w siodle, zawsze pierwsza, zawsze wiodła prym i dumnie nosiła na grzbiecie swojego wiernego Pana. Odeszła nagle, zabierając ze sobą nienarodzone źrebię. Miało przyjść na świat zaledwie dwa tygodnie później. W stadzie pozostały jej wnuczki: Talijka/Gordon I ze swoim potomstwem, Tasmanka/Giacomo, Tasza/Banita. Ostatni bezpośredni potomek, wałach sportowy Tamir/Dżentelmen został sprzedany jako 7-latek w 2012 r.

znak

COSTA (Condor xx – Asta/Sokół)

kara, 1994-2009, 78 pkt.

Costa... czy jest ktoś, kto powiedziałby o niej złe słowo? Uosobienie spokoju i cierpliwości. Wielce prawdopodobne, że w dzisiejszych czasach face-booka miałaby sporą rzeszę fanów. Ulubienica dzieciaków, chętnie dosiadana przez jeźdźców, którzy stracili ufność do koni. Przywracała wiarę w to, że jazda konna może być czystą przyjemnością obcowania z naturą i relaksem. Nieduża, zawsze okrąglutka, piękna, filigranowa kara klacz. Matka wspaniałego pod względem charakteru potomstwa. Niestety, w hodowli nie udało się pozostawić po niej żadnej klaczy. Zwyczajnie - odeszła zbyt wcześnie.

W maju 2009 r. po wielodniowej walce z kolką. Costuchna, wszyscy o Tobie pamiętamy.

znak

TOGA (Gordon I – Tarnina)

gn., 1998-2002, 80 pkt. bonitac.,

Toga to wyśniony koń każdego hodowcy. Champion wystawy w Gnieźnie, wysoko zbonitowana. Z fenomenalnym polskim rodowodem. Pozostała już tylko wspomnieniem.